2 IV 2009
Innowacja. To jest metoda, którą niektórzy uważają za jedyną, aby sprowadzić klientów z powrotem do hoteli i kasyn. I tak właśnie zarząd jednego z wielkich operatorów kasyn stacjonarnych ma zamiar dostosować się do dzisiejszego świata biznesu, jaki nam stworzyła recesja. Szef finansów w Harrah’s Entertainment, Jonathan Halkyard twierdzi, że firmy zajmujące się hazardem powinny wybiec myślą poza filozofię wielkiej ekspansji tak popularnej w przeszłości.
No więc, jak to ma być z tą innowacyjnością? Jeśli przyjrzymy się automatowi do gry to okaże się, że jest on zasadniczo taki sam jak, powiedzmy, 75 lat temu. Obawy o finanse, problemy z płynnością finansową – to wszystko na pewno ograniczy sposoby jakimi operatorzy kasyn mogliby próbować zwiększyć bazę kliento. To poprawa stylu pracy kasyn i ich usług może być siłą napędową rozwoju.
W ciągu ostatniej dekady lub dłużej, wzdłuż strefy Las Vegas stawiano olbrzymie budowle o różnej tematyce, a automaty do gry w kasynach stacjonarnych pozostały daleko w tyle za swoimi przeciwnikami posadowionymi w biznesie online, a ci są daleko bardziej interaktywni i pomysłowi w tej dziedzinie. W porównaniu z jakimkolwiek produktem rozrywki, powstałym na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat widać dramatyczny brak innowacyjności wokół głównego produktu kasyn stacjonarnych.
Być może gry oferujące lepsze bonusy, połączone z pomysłowymi historiami, a do tego może interaktywne kontrolki; może to byłby dobry początek dla automatów do gier w kasynach stacjonarnych. W końcu od czegoś trzeba zacząć. Najpierw nadgonić, a potem spróbować być innowacyjnym.
Inne artykuły na ten temat: